Innowacja Skype – Midway, Hawaje

Wyróżnione

W SP 35 Gdańsk kończy się roczna historyczno-językowa innowacja Skype pt Skype a kompetencje kluczowe uczniów. Co miesiąc realizowaliśmy różne tematy wraz z rozmową na Skype. Dziś przenieśliśmy się na Hawaje, wyspa Midway. 66 km kw. powierzchni, dokładnie w połowie drogi (mid way) między Tokio a San Francisco. Midway  w 1942 r. było kluczowym miejscem bitwy między Japonią i USA. Zwycięstwo USA zahamowało ekspansję Japonii w czasie II wojny. Pilot amerykański tamtych wydarzeń Art Leach był naszym gościem na Skype dwa lata temu. Dziś obejrzeliśmy film z jego wypowiedziami.

 

 

 

18ta globalna szkoła Microsoftu otwarta w Gdyni

Wyróżnione

Osiemnasta globalna szkoła Microsoftu na świecie, pierwsza taka w Europie Centralnej, została otwarta w Gdyni 1.09.2019. Jestem Gdynianką i jestem dumna, że obraliśmy kurs na edukację 21-szego wieku. Gdyńska szkoła tworzy nową jakość na mapie globalnej edukacji, wyznacza trendy i stanowi inspirację dla zmian we współczesnym szkolnictwie. Dlaczego? Dlatego, że uczniowie są tam podmiotowym partnerem we własnym uczeniu się. Dlatego, że kreatywność, empatia, komunikacja, współpraca i otwartość są kluczowe. Dlatego, że dziś postęp technologiczny jest tak szybki,że szkoła ma uczyć rozwiązywania współczesnych problemów. Dlatego, że ja jako uczeń mogę, chcę i umiem troszczyć się o przyszłość. A ja jako nauczyciel mogę, chcę i umiem wskazać uczniom ich drogę. Tych elementów brakowało w szkole, którą ja kończyłam w latach dziewięćdziesiątych i z którą teraz powoli się żegnamy.

https://gdynia.naszemiasto.pl/jedna-z-18-takich-szkol-na-swiecie-rozpoczyna-swoja/ar/c1-7321155

Między kreatywnością a wynikami – reforma szkolnictwa 2026

Nauczyciel w oku cyklonu: między kreatywnością a presją wyników

Mam 20 lat stażu w zawodzie nauczyciela. Codziennie wchodzę do innej sali, spotykam inną klasę, innych uczniów – w sumie ponad 300 osób tygodniowo. Z każdą grupą spędzam 45 minut. Każda z nich to mieszanka emocji, osobowości, wyzwań i potrzeb – wśród nich wielu uczniów z opiniami i orzeczeniami, wymagających indywidualnego podejścia. Jestem jak dyrygent orkiestry, w której każdy instrument gra inną melodię, a mimo to mam stworzyć z tego spójną symfonię.

Lekcje są jak rollercoaster – emocjonalny i organizacyjny. W jednej sali próbuję uspokoić atmosferę po konflikcie, w kolejnej walczę o skupienie uczniów zmęczonych i przeciążonych, a w następnej – staram się zachęcić do myślenia twórczego. Gdy wreszcie nawiążę kontakt z uczniami, dzwonek oznacza koniec lekcji i początek kolejnego etapu maratonu.

A teraz nadchodzi reforma 2026, która mówi: bądźcie innowacyjni, pracujcie metodami aktywnymi, stawiajcie na kreatywność, uczeń w centrum. Wszystko pięknie – w teorii. Ale z drugiej strony jesteśmy bezlitośnie rozliczani z wyników egzaminów zewnętrznych. Nasze oceny, nasza skuteczność, nasza przyszłość – wszystko sprowadza się do słupków i tabel. Reforma mówi: „ucz inaczej”, ale system pyta: „gdzie wyniki?”

To sprzeczność, która uderza zarówno w nauczycieli, jak i uczniów. Bo gdy skupiam się na uczniach z trudnościami – na których słusznie mam obowiązek zwracać uwagę – mniej czasu mogę poświęcić tym, którzy chcą więcej, mogą więcej i czekają na wyzwania. Dobrzy uczniowie często są pozostawieni samym sobie. A ja nie jestem w stanie rozerwać się na pięć stron świata, mimo najlepszych chęci.

To nie jest narzekanie. To jest wołanie o realną diagnozę sytuacji. O zrozumienie, że nauczyciel nie jest maszyną do produkcji wyników. Że uczeń to nie tylko punkt procentowy w raporcie. Że kreatywność nie rodzi się w przeciążeniu i wypaleniu. A szkoła nie może być poligonem dla sprzecznych oczekiwań.

Chcemy się rozwijać. Chcemy uczyć nowocześnie. Ale potrzebujemy warunków: mniejszych klas, stabilnego środowiska pracy, czasu na refleksję, współpracy i wsparcia. Nie da się budować nowoczesnej edukacji na wypaleniu, chaosie i przemęczeniu.

Bo jeśli szkoła ma być miejscem rozwoju dla uczniów – musi też nim być dla nauczycieli.